środa, 23 lipca 2014

Dzieje się!

Niestety, tytuł tego wpisu "Dzieje się!" odnosi się nie tylko do pozytywnych aspektów, ale i kilku mniejszych spraw związanych z moim funkcjonowaniem. Jak to często w filmach bywa powiedziane "mam dobrą wiadomość i złą", a zacznę chyba jednak od tej najmniej pozytywnej, żeby potem było już tylko lepiej. Jednocześnie chciałbym skorzystać z okazji i podzielić się z Wami kilkoma zapowiedziami na nadchodzące dni i ogólnie dać znać, czego możecie się spodziewać w nadchodzącym czasie na blogu. Zaczynamy?

Moja lustrzanka zmarła nagle i niespodziewanie!


Jest to wiadomość o tyle nieszczęśliwa, że akurat planowałem urządzić sobie kilka wypadów po mieście i uraczyć Was seriami zdjęć z tych wycieczek, by dodać kilka ciekawych wpisów do działu "wypady", gdzie przedstawiałbym Wam moje propozycje tras po Bydgoszczy i miejsc do odwiedzenia. Mamy lato i taki tematyczny cykl na wakacje jest w sam raz, jednak w ostateczności mój aparat po prostu "zgasł" i nic z tym zrobić nie mogę. Na szczęście w sieci znalazłem opis bardzo podobnych "wypadków" z tym samym modelem aparatu w roli głównej i najprawdopodobniej uda się go naprawić za mały ułamek ceny nowej lustrzanki (na co liczę). Nim jednak to się stanie, będę próbował ratować się we wszystkich sytuacjach aparatem w telefonie i zdjęciami Krystiana i Łukasza, którzy ani trochę nie próżnują w te wakacje i nowe zdjęcia z ich strony pojawiają się praktycznie co dnia. Z tego miejsca od razu zapraszam Was do odwiedzania bloga Krystiana i foto-wątków obu panów na forum SSC, które podlinkowałem w dziale "podziękowania".


Jedno z ostatnich zdjęć przed śmiercią aparatu - fot. własne

Nie mam jednak najmniejszego nawet zamiaru spowalniać i w nadchodzących dniach planuję wypad do Burger Strefy, żeby porównać sobie ten lokal z odwiedzonym niedawno Burger Park. Zobaczymy co z tego wyjdzie i czy kanapki okażą się lepsze od konkurencji. Może uda się też odwiedzić jakiś inny lokal gastronomiczny, ale fundusze raczej w tym miesiącu pochłoną naprawy sprzętu, więc w kwestii wypadów obiecać mogę tylko jeden. Na pewno też bardzo chętnie przyjmę od Was zdjęcia z jeszcze większą intensywnością niż dotychczas, w szczególności zaczynając od zdjęć Burger Strefy, dla zilustrowania wpisu (o ile pamiętam to jest typowy "food truck", więc powinno być tym bardziej ciekawie!).

Nasze miasto mnie zaskoczyło. Pozytywnie!


Tak, zaczynamy wchodzić w kategorię pozytywnych wiadomości i przechodzimy też znów na tematy Bydgoszczy i spraw miejskich. Wszystko zaczyna się od tego, że planowałem napisać o braku perspektywicznego myślenia w Bydgoszczy przy planowaniu inwestycji i tak dalej. Przykłady były uszykowane, a jednym z nich miało być rozkopywanie ulic zaraz po ich remoncie przez takie służby jak wodociągowcy, energetycy i ciepłownicy. O ile większość moich przykładów nadal pozostaje aktualna i wpis najpewniej nadal będzie miał sens, tak pozytywnym zaskoczeniem okazało się podjęcie przez miasto kroków w kierunku ostatecznego rozwiązania problemu rozkopywania niedawno remontowanych ulic.

W opisywanym nie tak dawno temu w mediach planie miasta pojawiły się plany stworzenia narzędzi skutecznego zapobiegania wchodzenia w pas drogowy, który jest świeżo po remoncie. Jest to między innymi przeniesienie własności przyłączy z właścicieli budynków na wodociągi i tym podobne inicjatywy. Na ile się to sprawdzi, czas pokaże, ale zawsze miło jest czytać o takich małych detalach. Jeszcze z czasów zamieszkania w Łodzi pamiętam, że tam taki brak synchronizacji wszelkich prac był równie wielkim problemem, więc może jednak nie jesteśmy aż tak "daleko z tyłu" za resztą kraju, choć to w żaden sposób nie napawa optymizmem. Wiele jest jeszcze do poprawy, ale może te pierwsze oznaki "odtajania" w umysłach urzędników są znakiem, że "idzie ku lepszemu".

Urlop i zupełnie nowe zajęcia.


Na koniec jeszcze chciałbym rzucić kilkoma wiadomościami. Po pierwsze chciałbym "prawie oficjalnie" zapowiedzieć, że mam zamiar, w miarę własnych możliwości, przyłączyć się do Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska w ich staraniach o budowanie jakiejś alternatywy dla obecnie rządzących miastem. Nie wiem jeszcze, na ile będzie to jedynie udział w "burzy mózgów", a na ile będzie to jakieś szersze wsparcie, ale ponieważ jestem zwolennikiem budowania ruchów miejskich, które nie mają żadnej "centrali" poza miastem, to i jakiś wkład chcę w to wnieść.


Zabytkowy tramwaj na tle kościoła Klarysek, ulica Focha - fot. Krystian 'krystiand' Dobosz

Po drugie, korzystając z urlopu mam zamiar trochę aktywniej korzystać ze wszystkich atrakcji naszego miasta. W związku z tym zapraszam też i Was wszystkich do udziału w Rzece Muzyki, do kibicowania Zawiszy w tę niedzielę, do chodzenia po mieście i cieszenia się jego urokami. Jakie są plany? Na pewno chcę odhaczyć na swojej wirtualnej liście przejażdżki naszymi zabytkowymi pojazdami (tutaj w szczególności mam na myśli linię tramwajową, bo nie wiem jak teraz jeżdżą "ogórki" w czasie remontu starego miasta) na pewno też chętnie zawitam do Muzeum Wojsk Lądowych i DAG Fabrik Bromberg. Prócz tego planowałem też odwiedzić kilka lokali i urządzić sobie spacery (jak zapowiadany spacer szlakiem parków w Bydgoszczy) po mieście, jednak to ostatnie uzależnione jest bardzo mocno od rozwiązania sytuacji z aparatem.

Jak by nie wyszło, trzymajcie za mnie kciuki, żeby wszystkie sprawy znalazły jakiś "szczęśliwy finał" i wszystko powoli wróciło na swoje tory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz