poniedziałek, 5 stycznia 2015

Na szybko: liczby i parowozy

Końcówka roku okazała się o wiele bardziej intensywnym okresem, niż mógłbym kiedykolwiek przypuszczać. Nie tylko profil facebookowy Po Bydgosku o połowę przekroczył liczbę fanów, której się spodziewałem, ale też półka na książki w Cafe Rynek Fordon absolutnie się zapełniła, przepełniła i jeszcze więcej dzięki zorganizowanej zbiórce tomów dla tej kawiarni obywatelskiej (na początku stycznia postaram się zrobić podsumowanie i pokazać Wam wszystkim rezultaty całej akcji!). Nie potrafię nawet wyrazić całej wdzięczności dla wszystkich zaangażowanych w tę akcję i jednocześnie trudno mi ująć jak dumny jestem z bydgoszczan z powodu wyniku znacznie przekraczającego wszelkie oczekiwania. W przyszłym roku na pewno zaplanujemy (tak tak, w szerszym gronie) kilka innych akcji dla wsparcia społecznych inicjatyw, a jeśli sami macie pomysł na takie wydarzenie i potrzebujecie wsparcia - dajcie znać.

Stara parowozownia



Druga sprawa, którą chciałbym w tym wpisie poruszyć to kwestia poruszanego już dwa razy na blogu tematu starej parowozowni z terenu zakładów PESA (pierwszy wpis i drugi). Chociaż konkurs zakończył się już sporo czasu temu, to niewiele więcej w temacie ocalenia budynku się wydarzyło. Dotarły do mnie nawet głosy, że powinienem zacząć drążyć temat i sprawdzić czy sprawy nie "olano" po zrobieniu pewnego szumu medialnego dookoła samego obiektu. Z tego też powodu chciałbym wszystkich uspokoić (a przynajmniej rozjaśnić sytuację) i przekazać Wam czego zdołałem się dowiedzieć jak dotąd. Nawet jeśli nie jest to do końca taka informacja, jaką chcielibyśmy usłyszeć, to i tak warto wiedzieć, iż Pan Senator Jan Rulewski przekazał pomysł wraz z całą dokumentacją konkursową prezydentowi miasta Bydgoszczy, Panu Rafałowi Bruskiemu oraz przewodniczącej sejmiku Kujawsko-Pomorskiego, Pani Dorocie Jakucie. W skrócie - cała inicjatywa jest teraz po stronie władz miasta i wojewódzkich, więc to im musimy zacząć patrzeć na ręce w najbliższych tygodniach. Nie pomaga tutaj także fakt, że w międzyczasie zmieniły się władze, a w województwie nastąpiło przetasowanie tak osób odpowiedzialnych za poszczególne zadania (w tym dofinansowanie na projekty takie, jak ratowanie naszego "okrąglaka"), jak i zmieniła się zupełnie pula unijna oraz priorytety dofinansowania w jej zakresie. 

Parowozownia (tendrownia) we wczesnym etapie prac rozbiórkowych. Wyraźnie widoczna jest konstrukcja dachu. - fot. Krystian Dobosz
W świetle powyższych faktów wszystko wskazuje na to, że pomysł na zagospodarowanie budynku (rekonstrukcji z wykorzystaniem oryginalnych elementów) trafi jedynie do szuflady i w najbliższych latach tendrownia pozostanie obiektem zgruzowanym, bez szans na odtworzenie. Oczywiście wiele zależy od wyników analiz, którym poddawane są elementy konstrukcyjne usunięte z wyburzonego budynku i nim ktokolwiek będzie mógł podnosić wrzawę o zajęcie się z zabytkową parowozownią (tendrownią), musimy wiedzieć od specjalistów, czy "odratowane" elementy w ogóle nadają się jeszcze, by kiedykolwiek przenosić obciążenia jako konstrukcja odtworzonej hali.

Światełkiem na końcu tunelu jest tutaj brak definitywnego zarzucenia sprawy i publicznego przyznania przez miasto, że temat parowozowni został ostatecznie zamknięty i pieniądze publiczne nie będą na nią wydawane. Pozostaję także w kontakcie z redaktor Agnieszką Domką-Rybką (Gazeta Pomorska), która należała do inicjatorów całego konkursu i w przypadku pojawienia się nowych wiadomości związanych z dalszymi losami parowozowni postaram się zrobić co w mojej mocy, by temat do końca nie umarł. Trzymajcie kciuki!


Dwie nowe akcje!


 

Prócz biernego czekania na jakąś reakcję naszych władz (jesteśmy na etapie, kiedy ani ja ani też organizatorzy niewiele mogą w sprawie parowozowni zrobić ponad "przypominanie), jest też kilka innych rzeczy, gdzie działania są dość aktywne - drugi etap zbiórki książek dla Cafe Rynek Fordon oraz akcja promowania udziału w konsultacjach w sprawie przebudowy ulic Focha i Jagiellońskiej. Dodatkowo, w przygotowaniu jest jeszcze więcej działań, gdyż na dniach pojawić się powinna na blogu informacja dotycząca propozycji szerszego grona osób do prezydenta miasta. To ostatnie pozostanie przez jakiś czas jeszcze tajemnicą, ale może być najszerszą dotychczas akcją zorganizowaną (między innymi) "przez Po Bydgosku", chociaż to blog jednoosobowy w większości.

Pierwsze wydarzenie jest wszystkim już dość dobrze znane. Zbieramy "nadmiarowe" książki dla kawiarni obywatelskiej Cafe Rynek. Czy jest to książka, która stanowi w Waszej kolekcji duplikat (z jakiegokolwiek powodu), czy też był to nietrafiony prezent albo nie macie już ochoty czytać danego tytułu kolejny raz po poprzednich podejściach - to bez znaczenia. Ważne jest jedynie, by książki były w wystarczająco dobrym stanie, by mogły jeszcze przez pewien czas posłużyć nowym czytelnikom i nie rozpadły się w ich rękach po pierwszym przeczytaniu. W końcu przecież chcemy, żeby powstał tam zbiór pozwalający wracać do kawiarni!

Post użytkownika Po Bydgosku.

Druga akcja ma związek z zapowiedzianymi niedawno konsultacjami społecznymi do projektu bydgoskich drogowców. Chcą oni zaproponować mieszkańcom przebudowę ulic Focha oraz Jagiellońskiej w sposób, który pozwoli tramwajom na sprawne pokonywanie tego odcinka bez konieczności stania wraz z samochodami w korku. Teraz na omawianym odcinku torowisko znajduje się w jezdni wspólnej z samochodami. W efekcie - jeśli rondo "nie wyrabia się" z przyjmowaniem samochodów zjeżdżających z centrum, razem z nimi na swoją kolej czekają tramwaje. Jak łatwo jest się domyśleć, nie sprzyja to w żaden sposób budowaniu sprawnego systemu komunikacji miejskiej, ale co gorsza sprawia, że bezpośrednie sąsiedztwo starego miasta i centrum jest zabetonowane i zaasfaltowane ulicą, która zastawiona jest samochodami nie poruszającymi się zbyt szybko. Propozycja wysunięta pod nadchodzące konsultacje to ograniczenie ruchu do jednego pasa dla aut w każdym z kierunków oraz wydzielenie torowiska jako strefy dla aut niedostępnej, przez co niemożliwej do zablokowania. 

Post użytkownika Po Bydgosku.

Jest to też doskonała okazja, by zgłosić uwagi dodatkowo usprawniające komunikację i pozytywnie wpływające na poruszanie się po okolicach między starym miastem i centrum Bydgoszczy. Zapraszam Was wszystkich do udziału w konsultacjach i polubienia samego wydarzenia, gdzie pojawiają się materiały związane z zagadnieniami dotyczącymi przyjaznego i sprawnego środowiska transportu miejskiego, które mogą posłużyć za wzór do naśladowania. W oparciu o te materiały o wiele łatwiej będzie  skonstruować zestaw uwag, kiedy już rozpoczną się właściwe konsultacje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz