piątek, 3 kwietnia 2015

Pionierzy nowego zawodu kształcić się będą w Bydgoszczy!

Dzisiaj chciałbym Was wszystkich zaprosić do zapoznania się wyjątkowo ciekawą historią z naszego miasta, która w szczególności zainteresować powinna wszystkich, którzy szukają właśnie dla siebie szkoły technicznej albo zastanawiają się jaką szkołę polecić swoim dzieciom, rodzinie albo znajomym. Przy okazji jest to świetny przykład tego, jak zapałem i ciężką pracą można pokonać problemy spadające na nas przez urzędnicze decyzje i piętrzące się w naszym kraju przepisy i regulacje. Nie tak dawno temu pisałem o potrzebie zatrzymania w Bydgoszczy absolwentów szkół technicznych i wyższych uczelni. Na pewno opisane poniżej starania powinny stać się świetnym przykładem, jak do tego zmierzać! Upór, determinacja i bardzo jasna koncentracja na celu sprawiły, że zrobiliśmy w Bydgoszczy krok w kierunku stworzenia lepszych warunków tak dla absolwentów, jak i przedsiębiorców, którzy potrzebują wyspecjalizowanej kadry. Zapraszam do czytania - warto!



Od przepisów z Brukseli do technikum w Bydgoszczy 



Chociaż przyzwyczailiśmy się już do "innowacyjności" postrzeganej w sposób urzędowy, byle tylko rozdać jak najwięcej dotacji, czasem naprawdę innowacja jest innowacją. Nowe rozwiązania i pomysły pojawiają się przy tym w miejscach, które niejednego mogą zaskoczyć. W Bydgoszczy takim miejscem jest Technikum Elektryczno-Energetyczne, wchodzące w skład Zespołu Szkół numer 12 imienia Jana III Sobieskiego, gdzie opracowano i pomyślnie zarejestrowano w ministerstwie nowy zawód, w którym kształcić będą się absolwenci wyżej wymienionej szkoły - technik chłodnictwa i klimatyzacji.

Chociaż gmach może wydawać się niepozorny, to właśnie tutaj powstawał innowacyjny
kierunek nauczania - fot. z archiwum Pana Macieja Cierzniewskiego
Wszystko zaczęło się jeszcze w 2012 roku, kiedy to decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej system kształcenia zawodowego w Polsce dopasowano do standardów unijnych, likwidując wszelkie specjalizacje w kształceniu zawodowym. Od tego momentu nie można już było kształcić techników elektryków na przyszłych specjalistów od chłodnictwa, mimo iż na rynku pracy przedsiębiorcy wcale nie zmniejszyli swojego zainteresowania absolwentami o umiejętnościach odpowiednich dla chłodnictwa. Na szczęście dla studentów i wszystkich przedsiębiorstw z tej branży, nikt w szkole nie zostawił sprawy samej sobie i z miejsca ruszyły próby rozwiązania problemu. Pan Maciej Cierzniewski, kierownik kształcenia praktycznego w Zespole Szkół nr 12 w Bydgoszczy (jak to często z innowacją bywa) trafił w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie - przechodząc obok punktu usługowego zauważył szyld "Chłodnictwo i Klimatyzacja" i od razu wiedział, jaki kierunek powinien powstać w Bydgoszczy. W szkole pomysł od razu się przyjął.

Od tego momentu prace w technikum ruszyły już pełną parą. Najpierw był to kontakt z kilkoma przedsiębiorstwami z branży, chociaż bardzo szybko okazało się, że każdy przedsiębiorca wskazywał kilku kolejnych borykających się z problemem niewystarczającej liczby techników o odpowiednich kwalifikacjach. Z czasem kontakty zaczęto zawiązywać znacznie szerzej, a do współpracy dołączył się szereg kolejnych przedsiębiorstw oraz szkoła z Gdyni (Zespół Szkół Chłodniczych i Elektronicznych), która szkoliła chłodników w podobnym trybie specjalizacji i również borykała się z problemem zamknięcia kierunku. Szybko inicjatywa sięgnęła prezesów przedsiębiorstw z klastra przemysłowego KlimaPomerania, którzy poparli pomysł i wysłali nawet pismo wspierające bezpośrednio do Ministra Gospodarki! Starania weszły tym samym w tryb oficjalny.

Kolejne dni przyniosły konferencję "Zawód technika chłodnictwa i klimatyzacji – niezbędny na rynku pracy", która zaowocowała podpisaniem listu intencyjnego wraz z przedsiębiorcami z Bydgoszczy. Wciąż jednak brakowało przedsiębiorstwa bezpośrednio z branży chłodniczej, które wystąpi do Ministra Gospodarki z wnioskiem o utworzenie zawodu, gdyż zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju procedurami szkoły ponadgimnazjalne nie mogą tego zrobić samodzielnie. Z pomocą przyszła tutaj dyrektor Bydgoskiego Klastra Przemysłowego, Barbara Cieślik. Jak się okazało, klaster już ubiegał się o powołanie innego zawodu, a po przeprowadzeniu odpowiedniego wywiadu wśród przedsiębiorców uzupełniono odpowiednie dokumenty i udokumentowano zapotrzebowanie branży na specjalistów z dziedziny chłodnictwa, dzięki czemu można było wnioskować w ministerstwie także na rzecz zawodu "Technik chłodnictwa i klimatyzacji".


Ostatnim etapem starań były przepychanki z urzędnikami i dowodzenie, że inne zawody techniczne nie przygotowują specjalistów w stopniu wystarczającym, a przedsiębiorstwa muszą ich później i tak jeszcze doszkalać. Nie obyło się bez problemów, jak chociażby błędna analiza ministerstwa, które uznało, iż jest to kierunek dla ... szkół policealnych, a nie techników! Po odpowiednich poprawkach dnia 22 sierpnia 2014 roku moc urzędową uzyskało odpowiednie rozporządzenie i po dwóch latach zmagań wreszcie wszystko było gotowe. Zawód został pomyślnie zarejestrowany, a Technikum Elektryczno-Energetyczne w Bydgoszczy od tamtej pory może kształcić odpowiednią kadrę!



Edukacja na nowym kierunku w praktyce



Nowy kierunek rusza w placówce już 1 września i z całą pewnością będzie stanowić ciekawą alternatywę dla wszystkich młodych ludzi z technicznym zacięciem. Chociaż kilka dni temu, na stronie technikum w serwisie Facebook, w ramach primaaprilisowego żartu, pojawiły się fotki rzekomo przekazanych nowoczesnych urządzeń chłodniczych, to nawet bez takich prezentów placówka jest naprawdę dobrze wyposażona i przygotowana do kształcenia, a wszystko uzupełnione jest także o łączą ilość 160 godzin praktyk w przedsiębiorstwach zajmujących się chłodnictwem i klimatyzacją. Warto też dodać, chociaż nie jest to informacja potwierdzona jeszcze oficjalnymi kanałami, że szkoła podjęła także starania o nawiązanie współpracy z Bydgoskim Parkiem Przemysłowo-Technologicznym, czego efektem może być jeszcze lepsza oferta tak praktyk i staży, jak i samej pracy po zakończeniu nauki - z całą pewnością warto trzymać kciuki za sukces także na tym polu!


Jedno z laboratoriów w ZS 12 im. Jana III Sobieskiego - fot. z archiwum Pana Macieja Cierzniewskiego
Trudno nie przyznać, że jest to oferta wyjątkowo atrakcyjna, gdyż jako jedna z niewielu niemal gwarantuje zatrudnienie po zakończeniu edukacji. Chłodnictwo to segment bardzo mocno potrzebujący nowych pracowników, co jasno pokazało silne zaangażowanie przedsiębiorców w walkę o nowy kierunek. Jednocześnie, między innymi dzięki BPPT, w Bydgoszczy bez problemu znajdzie się cały szereg przedsiębiorstw z tą właśnie branżą powiązanych, które zatrudnią absolwentów. Gdyby jednak okazało się, że ambicje są trochę większe, niż jedynie tytuł technika, jest już możliwość kontynuowania nauki także na wyższym szczeblu.

Kierunek "chłodnictwo i klimatyzacja" uruchomiono na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznyn w Szczecinie, dzięki czemu technicy po zakończeniu nauki będą mogli osiągnąć tytuł inżyniera. W formie specjalizacji chłodnictwo i klimatyzację (oraz pokrewne) znaleźć można na jeszcze większej liczbie uczelni, zatem nawet jeśli Wasz wybór nie padnie na Szczecin, to z całą pewnością jest w czym wybierać także w innych zakątkach kraju.



Na zakończenie


 

Dodając do całej historii kilka słów od siebie, chciałbym zachęcić wszystkich młodych czytelników "Po Bydgosku" do wyboru kierunków technicznych. Sam z wykształcenia jestem inżynierem (co prawda zupełnie innej specjalności) i mogę jedynie powiedzieć, że warto było poświęcić trochę więcej uwagi na przedmioty ścisłe w swojej edukacji. Nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem zatrudnienia, a czytając warunki rekrutacji w ogłoszeniach z "mojej branży" widzę, że dzięki swojej edukacji często przekraczam wymogi pracodawców. Pamiętajcie - warto się skupić na przedmiotach ścisłych, bo ta odrobina dodatkowego wysiłku w czasie edukacji to o wiele mniej wysiłku w przyszłości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz