wtorek, 22 września 2015

Ściany w stylu retro, czyli mariaż sztuki z reklamą!

Bydgoszcz jest miastem, gdzie nie możemy narzekać na bak murali. Jest ich w mieście naprawdę wiele, a niektóre podbijały w momencie powstania media w całym kraju. Wśród nich szczególnie wyróżniają się dwie ściany, które powstały nie tylko z pobudek artystycznych, ale także w celach reklamowych. Nazywane "retro ścianami" malowidła z naszego miasta są, o ile mi wiadomo, jedynymi tego typu nośnikami w naszym kraju. Bardzo szybko okazało się, że stylizowane na strony ogłoszeń z dawnych gazet ściany zaczęto przytaczać jako czołowy przykład tego, jak radzić sobie z problemem reklamy wielkopowierzchniowej i jak sprawić, że nośniki marketingowe zajmujące całą elewację budynków zamiast "szmat" przypominają prawdziwe dzieła sztuki.

Drugi w Bydgoszczy stylizowany mural zrealizowany został na ścianie budynku przy ulicy Grunwaldzkiej 1 - fot. Krystian Dobosz, Bydgoszcz w budowie.

Dotychczasowe opinie, na temat stworzonych przez Alicję oraz Dawida Sobiechów miejskich malowideł, są jednogłośnie pozytywne, a w mediach pochwały przeplatają się z wyrazami szczerego uznania. Nowatorskie (regiodom.pl), uznawane za dowód, że reklama w przestrzeni publicznej nie musi szpecić (bryla.pl) i przykład łączenia reklamy ze sztuką (enjoybydgoszcz.pl), bydgoskie murale okazały się hitem i prawdziwą ozdobą miasta. Sam, jako miłośnik Bydgoszczy z tym większą przyjemnością zapatruję się na takie formy pomysłowego marketingu i również liczę, że pierwsze dwie ściany to tylko zapowiedź większej rewolucji.

Kilka tygodni temu miałem okazję spotkać pana Dawida Sobiecha na jednym ze spotkań, które co tydzień organizuję w ramach cyklu "Rozmów o Bydgoszczy". Od samego początku można było poznać, że to człowiek z prawdziwą pasją i tym przyjemniej w takim towarzystwie było odbyć nasze spotkanie i stoczyć dyskusję na temat naszego miasta. Teraz miałem okazję zamienić kilka słów bardziej bezpośrednio, na temat retro ścian i zapytać o kulisy ich powstawania. Zapraszam Was serdecznie do przeczytania tej rozmowy!

Rozmowa



Cześć Dawid! Wasze reklamy w stylu retro, chociaż są w Bydgoszczy obecne dopiero od kilku lat, już stają się bardzo ważnym elementem krajobrazu miasta. Skąd wziął się ten pomysł? Co skłoniło Cię do pójścia właśnie w tym kierunku?
Jestem właścicielem sklepu z antykami przy ulicy Nakielskiej 39. Chciałem zareklamować swój biznes w sposób tradycyjny, na bannerze reklamowym. Idealnym miejscem wydała mi się ściana reklamowa przy ul. Garbary, świetna lokalizacja, przede wszystkim duża przepustowość oraz obecność sygnalizatorów przy skrzyżowaniu, widoczność idealna. Na przeszkodzie stanął plastyk miejski p. Marek Iwiński, który uświadomił mnie, że w tym miejscu można wykonać jedynie reklamę malowaną. Odłożyłem koncepcję na jakiś czas, w międzyczasie narodził się pomysł stworzenia muralu w stylu retro, miała to być jednak reklama tylko mojego sklepu w retro wydaniu. Później narodził się pomysł na biznes – przy okazji wymyślenia stworzenia reklamy jak z ogłoszeń przedwojennych gazet. Na ostatnich stronach reklam było ich zawsze kilka. Zaprosiliśmy więc do udziału w projekcie kilka firm. Należało jeszcze to ścienne wydanie nazwać – wymyśliliśmy „Wiadomości Bydgoskie”. Przede wszystkim głowiliśmy się nad tym z żoną, pomagali też przyjaciele.
Jakie są Twoje inspiracje przy tworzeniu retro ścian? Na stronie retrosciana.pl wymieniasz kilka przedwojennych tytułów, ale czy masz jakiś niedościgniony wzór z dawnych lat, do którego zmierzasz?
Przy tworzeniu pierwszej był to rzeczywiście „Dziennik bydgoski”, przy drugiej był to styl reklam lat pięćdziesiątych jednak nie jakiś konkretnych. Najpierw formę reklamy obmyślamy sami, według naszego pomysłu oraz oczywiście przy akceptacji klienta, grafik przekuwa pomysły na konkretne propozycje.
A jak trudno było przekonać najemców do takiej formy reklamy?
Przy okazji wykonania pierwszej reklamy, przy ul. Garbary, wyszliśmy z propozycją do konkretnych klientów, których mieliśmy „na oku”. Wiedzieliśmy, że ich firmy będą doskonale wyglądać na reklamie w wydaniu retro. Nieskromnie przyznam, że od początku podobał im się ten pomysł. Trafiliśmy z tymi firmami w dziesiątkę. Przy okazji drugiej realizacji klienci zgłaszali się do nas w większości sami lub tak jak przy poprzedniej proponowaliśmy tę formę reklamy upatrzonym firmom. Często jedyną opcją negocjacji była cena, wykonanie muralu nie jest tak tanie, jak zawieszenie banneru, nasza reklama jest pewną formą prestiżu a wykonanie sztuką. Powierzamy je zaufanym osobom, które są najlepsze w swoim fachu, u nas nie ma miejsca na pomyłki a każdy krok jest przemyślany.
Zachowanie klimatu starej gazety z całą pewnością wiąże się wyrzeczeniami. Trzeba porzucić "firmowe barwy", czasem zmienić czcionkę. Co jest największym problemem przy tworzeniu nowego projektu?
Mamy ogromne pole do popisu i nie ma żadnego problemu wyrzeczeń. Nasi klienci są bardzo otwarci na wszelkie nasze propozycje, łącznie ze stylistycznymi zmianami w logo. Nie mówiąc o kolorach, które z założenia są monochromatyczne.
Stary Rynek 15-21 - to na tyłach tej kamienicy powstanie nowy mural!
Czy w najbliższym czasie w Bydgoszczy albo innych miejscach w kraju możemy spodziewać się pojawienia kolejnych reklam w Waszym wydaniu?
Tak, w najbliższym czasie zamierzamy zrealizować projekt reklamy retro na tylnej ścianie kamienicy przy ulicy Stary Rynek 15-21. Jest świetnie znana mieszkańcom naszego miasta, bowiem w jej poddaszowym oknie ukazywał się sam Mistrz Twardowski. Będzie widoczna od ulicy Krętej, sąsiaduje z popularnymi bydgoskimi kwiaciarkami, jest znakomicie widoczna od klubu Eljazz oraz z ulicy Podwale. Nie możemy się doczekać tego wyzwania, bowiem jest to miejsce szczególne, serce naszego miasta. Wszak idealna lokalizacja to nasza domena.

To świetna wiadomość! Sam od dawna liczę na zmianę wyglądu tej powierzchni i teraz mam pewność, że ta ściana trafi w dobre ręce. Jestem pewien, że to nie ostatnia Wasza realizacja - podejrzewam, że macie już całą listę ścian w Bydgoszczy, które mogą zmienić się nie do poznania?
Oczywiście, nie jest to nasza ostatnia realizacja. Jak zwykle jednak pozwolimy sobie na powściągliwość, odnośnie kolejnych realizacji. Zapraszamy na nasz fanpage, na którym na bieżąco informujemy o postępach naszej pracy.
Trzymam zatem kciuki, żeby szybko udało się znaleźć najemców i przygotować oryginalne koncepcje dla kolejnych murali. Zgaduję, że w przyszłości będziemy mogli zobaczyć także inne formy w stylistyce retro, niż gazetowe strony ogłoszeń?
Klimat retro to nasza wizytówka. Co będzie na kolejnych ścianach, jaki dokładnie retro styl – czas pokaże.
Dziękuję za rozmowę i czekam z niecierpliwością na ujawnienie projektu dla ulicy Podwale.
Dziękujemy!

Podsumowanie



Pierwsza ściana z "klasycznymi" ogłoszeniami
- fot. Krystian Dobosz, BWB
Sam jestem zadeklarowanym wrogiem wszelkich "szmat reklamowych", które szpecą niemal wszystkie miasta w naszym kraju. Pojawienie się pierwszej ściany zamalowanej reklamowym muralem, stylizowanym na stare gazety, było więc dla mnie ogromnym wydarzeniem i dało mi ogromną nadzieję na zmianę estetyki naszych miast, na czele z Bydgoszczą. Jak na razie retrosciana.pl pokazuje, że faktycznie jest to możliwe. Stopniowo brzydkie i ślepe ściany kamienic zmieniają się w prawdziwą ozdobę miasta, dodając mu klimatu. Pojawienie się trzeciej, w dodatku w tak ważnym punkcie naszego miasta, będzie tylko i wyłącznie potwierdzeniem, że jest to dobry kierunek zmian.

Wprowadzona niedawno w życie "Ustawa Krajobrazowa", która daje naszym miastom narzędzia do walki z reklamową szpetotą i samowolką, może przyczynić się do wzmocnienia presji na tworzenie w Bydgoszczy wysokiej jakości materiałów promocyjnych, które nie będą szkodliwe dla miejskiego krajobrazu. Z tygodnia na tydzień przybywa w grodzie nad Brdą odnowionych elewacji kamienic i nawierzchni ulic z piękną aranżacją i małą architekturą. Uzupełnianie tego dobrą reklamą i maskowanie nią "ślepych ścian", czekających na zabudowę wyszczerbionych pierzei, powinno być wspierane przez miasto i stawiane za przykład dla reszty kraju. Trzymajmy jedynie kciuki, żeby twórcom starczyło weny i unikalnych wzorów na wiele jeszcze takich murali.




Ciekawskim i przede wszystkim zwolennikom takich rozwiązań polecam także odwiedzić:

Na sam koniec chciałbym złożyć od siebie serdeczne podziękowania wszystkim przedsiębiorcom, którzy zdecydowali się właśnie na taką reklamę. Wszyscy, którzy mieli wybór zupełnie innej formy reklamowej, a nawet mogli przyczynić się do zaśmiecania przestrzeni publicznej, a jednak wybrali coś zupełnie odwrotnego - brawa! To z całą pewnością dobry wybór i choćby z tego tylko powodu jestem skłonny wybrać Was ponad konkurencję. :) 

- Przemek

4 komentarze:

  1. Jadąc do szkoły mijam oba te murale, więc zachwycam się nimi od samego momentu powstania. To naprawdę wspaniały pomysł, zwłaszcza ze obie te kamienice wcześniej straszyły ludzi swoich wyglądem, a nie przyciągały wzrok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to chyba właśnie kwintesencja takich właśnie ścian w stylu retro. Z czegoś szpetnego mogą zrobić miły dla oka kawałek przestrzeni. Sam nie lubię ślepych ścian tam, gdzie w pierzejowej zabudowie są "dziury". Są takie miejsca, gdzie dziura razi mnie nawet bardziej, niż nieremontowana od czterech dekad elewacja.

      Usuń
  2. Zamiast robić kolejne murale lepiej zadbać o wygląd szyldów, bo przypominam, że szyldy są zwolnione z opłat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno drugiego nie wyklucza. Na szczęście za szyldy (ponoć) zabrał się plastyk miejski i obecnie w mieście sporo się zmienia - przykład to ta "brama handlowa" przy Dworcowej, co to nie pamiętam numeru ;)

      Usuń