piątek, 15 stycznia 2016

Tramwaj w Fordonie nie musi się kończyć na jednej nitce.

Chociaż w obecnej sytuacji politycznej nie jest do końca pewne, jak wyglądać będzie w najbliższych latach wsparcie UE, to śmiało możemy założyć, że mimo wszystko zostanie ono utrzymane i dalej będziemy mogli korzystać z dofinansowania dużych inwestycji miejskich. Obecnie przewiduje ono bardzo duże wsparcie na inwestycje w infrastrukturę tramwajową i grzechem naszych władz byłoby nie skorzystać z okazji, by prócz tramwaju do Fordonu i trasy na ulicy Kujawskiej, nie pociągnąć dodatkowych połączeń. W planach jest budowa południowej trasy, stanowiącej przedłużenie linii w ciągu alei Wojska Polskiego, biegnącej aż do ulicy Szubińskiej i następnie na północ aż do ronda Grunwaldzkiego, a także dodatkowa przeprawa tramwajowa przez Brdę gdzieś na wschód od Mostu Pomorskiego. To wszystko potrzebne inwestycje, ale warto już teraz rozważyć, czy rozbudowa tej infrastruktury nie powinna dotknąć także Fordonu. Dzielnica ta dopiero 16 stycznia wpięta zostanie do sieci połączeń tramwajowych, dzięki nowo powstałej trasie, a jej mieszkańcy jeszcze nie przystosowali się do nowego układu linii i traktowania tramwaju jako pierwszego wyboru przy planowaniu podróży do centrum Bydgoszczy. Mimo to nie widzę żadnego powodu, by nie zająć się projektowaniem dalszej rozbudowy sieci połączeń szynowych na terenie wschodnich osiedli już teraz. 

Ogólne założenia dla takiej rozbudowy już istnieją i od dawna zapisane są w miejskich dokumentach, ale prócz dość ogólnikowych prognoz niewiele więcej wiadomo. Najlepiej udokumentowany jest sam przebieg drugiej nitki tramwajowej w Fordonie. Znany jest od dawna, a dokładniejsze informacje znaleźć można w wielu miejskich dokumentach. Najnowszym z nich jest dokument "Kształtowanie krajobrazu miasta Bydgoszczy", który decyzją rady miasta uchwalono w listopadzie 2015 roku, gdzie po szybkim przeglądzie znajdziemy taką oto mapkę (fragment):

Układ głównych szlaków komunikacyjnych według uchwalonego w Listopadzie 2015 r. dokumentu "Kształtowanie krajobrazu miasta Bydgoszczy"
Budowa takiego połączenia wymagałaby przedłużenia ulicy Akademickiej aż do samej ulicy Wyzwolenia. Na ile jest to realne? Wbrew pozorom bardzo i Fordon jest na takie zmiany w znacznej mierze przygotowany. Już teraz układ drogowy w okolicach stacji kolejowej Bydgoszcz Fordon daje jasno do zrozumienia, że nie jest to kształt docelowy tego skrzyżowania, a rezerwa terenowa między linią kolejową i blokami wybudowanymi w ostatnich latach pozwala też na własne oczy prześledzić przebieg początkowego odcinka takiego przedłużenia. Przecięcie ulicy Brzechwy w tak niewielkiej odległości od peronów kolejowych sprawia, że miejsce to zyskuje potencjał, by w przyszłości stać się dużym węzłem przesiadkowym między liniami tramwajowymi, autobusowymi i połączeniami kolei metropolitarnej. Takie połączenie sięgać mogłoby samej Chełmży w relacji przecinającej Ostromecko, Dąbrowę Chełmińską oraz Unisław. Jest to kwestia dalekiej przyszłości, a nie pomaga wcale fakt, że polityka prowadzona przez Urząd Marszałkowski skupia się na połączeniach autobusowych i zwijaniu kolei regionalnej. Na szczęście nasz fordoński odcinek linii tramwajowej sam w sobie na braku takich połączeń nie straci, gdyż Stary Fordon jest jednym z tych osiedli, które pozostają najgorzej skomunikowanymi fragmentami Bydgoszczy. Przebiegająca przez osiedle linia autobusowa 65 kursuje jedynie co kwadrans, a alternatywą stanie się tylko linia dowozowa do tramwaju, kursująca co pół godziny. To marna oferta i nie poprawi ona sytuacji mieszkańców "drugiej starówki".

Tutaj pojawia się pierwszy punkt, który wymaga bardziej szczegółowego wyjaśnienia. Czy właśnie ranga "starówki" nie stanie się przeszkodą w budowaniu połączenia tramwajowego? Ciasna zabudowa, w szczególności otaczająca rynek i odchodzące od niego ulice, to obszar ochrony konserwatorskiej, a obecnie opracowywany jest plan zagęszczenia tej zabudowy w ramach rewitalizacji zabytkowej dzielnicy. Odpowiedzią na te wszystkie wątpliwości jest inny miejski dokument - miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, uchwalony w Grudniu 2003 roku. Obejmujący osiedla wzdłuż ulicy Wyzwolenia plan nie jest ostatecznym kształtem rozwiązań infrastrukturalnych, ale wyznacza dość jasny kierunek rozwoju tej części miasta. Ponieważ schemat znajdujący się w pliku Miejskiej Pracowni Urbanistycznej jest mało czytelny, pozwoliłem nanieść go w uproszczonej formie na mapę google:

Przybliżony przebieg odnogi tramwajowej, która miałaby docierać w okolice Starego Fordonu. W prawym dolnym narożniku widoczny jest fordoński rynek, centrum "małej starówki".
Miejsce, w którym tak wyznaczona trasa tramwajowa przecina ulicę Wyzwolenia, to zaledwie trzy minuty spokojnego marszu od rynku i około dziesięciu minut spaceru na bulwary nad Wisłą. W promieniu kwadransa znalazłby się niemal cały obszar objęty rewitalizacją, a co za tym idzie - można by poważnie rozważyć zupełne wyprowadzenie komunikacji poza sam rynek, pozostawiając jedynie nowo powstałą linię tramwajową oraz linie autobusowe, pokonujące równolegle z nią odcinek między Wyzwolenia i Kasztelańską, z której dalej kierowałyby się na swoje stare trasy. To właśnie teraz planowane są działania rewitalizacyjne i to właśnie teraz ostatecznego kształtu nabierać będzie długofalowy plan zamiany "zapomnianego miasteczka" w drugą z bydgoskich perełek. Równoległe prowadzenie prac nad koncepcją rozwoju sieci tramwajowej w tym rejonie miasta wydaje się naturalnym rozszerzeniem prac, o element łączący w sobie dobre skomunikowanie osiedla z uspokajaniem ruchu kołowego w najbardziej wartościowej jego części.

Co jeszcze znalazłoby się w zasięgu takiego połączenia? Przede wszystkim szkoła podstawowa i gimnazujm, dwa cmentarze i jedno z najbardziej odizolowanych od miasta blokowisk Bydgoszczy, zamknięte między ulicami Pielęgniarską i Kryształową, złożone z kilkunastu dużych bloków, a także otoczone całą masą mniejszych budynków. Wszystkie te zabudowania skomunikowane są ze śródmieściem przede wszystkim przez przejazdy indywidualne prywatnymi samochodami, gdyż wielu mieszkańców wspomnianych wyżej terenów mają do najbliższego przystanku ponad pół kilometra. 

Ostatnim punktem, który warto podjąć, przy okazji omawiania potencjału rozwoju sieci tramwajowej w Fordonie jest coraz częściej postulowana przez samych mieszkańców odnoga prowadząca przez Osiedle Tatrzańskie. Jest to gęsto zaludniony teren o stosunkowo młodej populacji, gdzie znajduje się kilka szkół, a gęstość zaludnienia jest bardzo wysoka. Osobiście uważam ten wariant za wiele mniej istotny, nie tylko od wariantu pokrywającego obszar Starego Fordonu, ale także za mniej istotny od linii łączącej Szwederowo i Błonie z pozostałymi rejonami śródmieścia. Linia kończąca się na Zofinie miałaby szansę generować większe potoki pasażerskie niż te, które powstaną przy obecnym przebiegu końcowego odcinka linii tramwajowej, jednak wiele inwestycji uzasadniających jej budowę zostało wstrzymanych bezterminowo lub całkowicie zarzuconych. Miało to być duże centrum handlowe z multipleksem kinowym oraz oddziałami najważniejszych urzędów w mieście, a także przedłużenie ulicy Kasztelańskiej aż do samej ulicy Pelplińskiej. Obecnie nikt już nie deklaruje ich powstania, a wszelkie zapytania kończą się zdawkowymi odpowiedziami w tonie "może kiedyś". Wraz z tą odnogą, schemat układu sieci tramwajowej w Fordonie prezentowałby się następująco (mapa interaktywna):



Na sam koniec chciałbym Was serdecznie zaprosić do zapoznania się z innymi moimi tekstami poświęconymi komunikacji, infrastrukturze w naszym mieście i możliwych kierunkach jego rozwoju. Możecie to zrobić używając tagów podpiętych na końcu tekstu. Sam chciałbym Wam szczególnie mocno polecić swój cykl "Bydgoszcz dobrze skomunikowana", którego dotychczas powstały cztery części. Znajdziecie je pod poniższymi linkami:


Część 1 - Przystanki wiedeńskie
Cześć 2 - Buspasy i Tram-Buspasy
Część 3 - Alternatywa dla aut i zbiorkomu
Część 4 - Mniej znaczy więcej


- Przemek

7 komentarzy:

  1. No i fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że jednak się nie udało - wychodzę z założenia, że nie ma dwóch takich samych anonimów w sieci. Ale zawsze można przeszukać archiwum i znaleźć jeszcze teksty, które czekają na swój "pierwszy" komentarz ;)

      Usuń
  3. Warianty Alternatywne:
    1. Trasę na Stary Fordon przedłużyć do obecnie zrobionej pętli przy Piłsudzkiego.
    2. Trasę na Stary Fordon puścić do Ostomecka a dalej w przyszłości może i do Solca Kujawskiego
    3. Z pętli przy Piłsudzkiego zrobić trasę do Ostromecka przez Stary Fordon a w przyszłości może nawet i do Solca Kujawskiego.
    4. Odnoga od Kasztelańskiej do Pelplińskiej nie ma sensu bo połączy tylko część górnego Fordonu, lepiej zrobić od Akademickiej/Rejewskiego przez Matki teresy z Kalkuty obok CO i dalej Rydygiera, Twardzickiego i Pelplińską aż do obecnej pętli autobusowej na Tatrzańskim.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co napisałem najbardziej prawdopodobny wariant który mógłby się sprawdzić to 4, dzięki temu górny Forrdon byłby praktycznie cały obsłużony przez linię tramwajową a na plus przemawia jeszcze to że dzięki takiemu rozwiązaniu można by jeszcze pomyśleć o bezpośrednim połączeniu Fordonu z Myślęcinkiem ( od skrzyżowania Rydygiera/Twardzickiego i dalej ulicami Pod Skarpą i Zamczysko ), znacznie skróciłby się czas podróży w ten uroczy zakątek Bydgoszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wariant Twardzickiego od Kleeberga do Skarżyńskiego jest niemal niewykonalny bez masowych wyburzeń i ogromnej niwelety terenu. Natomiast dużo bardziej realne byłoby np. zrobienie odnogi Korfantego/Rydygiera/Eskulapa, ale to osiedle i tak zyska bardzo dobre połączenie wraz z planowanym przedłużeniem Matki Teresy, którym kursować będzie autobus. Zgadzam się, że na Twardzickiego tramwaj mógłby się sprawdzić - moje wątpliwości są jedynie na wyżej wymienionym odcinku i tyczą się niemal wyłącznie szalonych kosztów takiej inwestycji. Proponowane przeze mnie warianty mają już rezerwę terenową i to głównie dlatego uznałem je za najbardziej realne. :)

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      PS:
      Do Ostromecka lepiej zrobić dojazd nową odnogą BiT City, która "drugi koniec" miałaby aż w Nakle, lub w Szubinie/Kcyni. Funkcjonalnie linia praktycznie prostopadła do obecnego odcinka BiT City.

      Usuń