wtorek, 24 maja 2016

Na szybko: Wszyscy na stadion?

Właśnie dzisiaj, czyli 24 maja, w mediach i na forach internetowych pojawiła się informacja, że Radosław Osuch zrezygnował z dalszego prowadzenia bydgoskiego zespołu Zawiszy. Odsprzedał wszystkie swoje udziały tajemniczemu inwestorowi i odcina się od wszystkiego związanego z klubem. Jest to pod wieloma względami zwycięstwo wszystkich grup kibiców, które od dawna już bojkotują mecze zespołu z Bydgoszczy ze względu na liczne incydenty wywoływane przez dotychczasowego właściciela klubu. Nie mam zamiaru dociekać winy żadnej ze stron, ani też próbować dokonywać osądu "czyja racja jest czyjsza". Dzisiaj chciałbym napisać o czymś zupełnie innym i przekonać się za kilka dni, jaki będzie odzew wszystkich bydgoszczan, nie tylko kibiców.


Apel do kibiców, kiboli i pikników



Mówię Wam "sprawdzam". Jeśli puste trybuny były tylko i wyłącznie spowodowane przewodnictwem Radosława Osucha i decyzjami przez niego podjętymi, to pokażcie swoją liczebność i siłę w tę niedzielę. 33 kolejka to także ostatni mecz "w domu" naszego zespołu i ostatnia okazja, by przed końcem sezonu zmotywować piłkarzy do zachowania chociaż tego honorowego, wysokiego miejsca w tabeli. Po porażce 0 do 5 niewiele może podnieść ducha zespołu, ale jeżeli wielu zawodników w obecnym składzie pierwszy raz zobaczy pełną chociaż jedną trybunę i głośny doping, nie wiadomo co może się stać i jaki będzie wynik. Ci piłkarze potrzebują wiedzieć, że w nowym sezonie czeka ich cokolwiek dobrego, potrzebuje to wiedzieć też nasze miasto, które na zespół Zawiszy wykładało całkiem spore środki z budżetu na promocję i nie wie co dalej stanie się z inwestycją płynącą prosto z podatków bydgoszczan.

Czy tak będzie wyglądać trybuna kibiców oglądających ostatnie pierwszoligowe spotkanie "w domu" bydgoskiego Zawiszy w sezonie 2015-2016?
Sam jestem z tych niesławnych "pikników", którzy pewnie nie rozumieją za dobrze środowiska kiboli (używam tego wyrazu bez wydźwięku negatywnego, za to z tym gwarowym, z wielkopolski) i nie potrafię wczuć się we wszelkie kwestie honorowe tak, by w pełni zrozumieć postawę fanów niebiesko-czarnych. Wiem jedno - kiedy pierwszy raz dałem się namówić do wyjścia na mecz Zawiszy, nasza drużyna wygrała z Legią Warszawa 3 do 1. Trybuny były tego dnia pełne niemal po ostatnie miejsce i chociaż masa była na nich właśnie typowych kiboli, to nie miałem żadnego poczucia zagrożenia z jakiejkolwiek strony! Widziałem z najmniejszej możliwej odległości ludzi świętujących piłkarskie zwycięstwo i bardzo bym chciał, żeby taka właśnie była atmosfera po zmianie władz klubu i powrocie do normalnych stosunków między Zawiszą i bydgoskimi fanami tego zespołu.

Bardzo bym chciał, żeby każdy "piknik", choćby nie znał żadnej przyśpiewki i potrafił tylko krzyknąć "Zawisza" ze swojego miejsca, był przez zagorzałych fanów powitany tak, jak ja wtedy, bo im więcej ludzi przyjdzie na stadion pokazać zakończenie "wojny", tym lepiej. Radosław Osuch dał jasno do zrozumienia, że nie potrzebuje już Zawiszy, ale zespół porzucony przez swojego dotychczasowego "szefa" potrzebuje kibiców bardziej, niż kiedykolwiek przedtem.

Mecz zaczyna się 29 maja o godzinie 15. Do zobaczenia! :)

- Przemek


AKTUALIZACJA, 24.05, godzina 21:00
Znalezione na Twitterze informacje pozwalają być ostrożnym optymistą:

AKTUALIZACJA, 26.05
Rada nadzorcza zbiera się dopiero 1 czerwca, więc jeszcze wiele może się zmienić. Chyba jednak nie będzie jeszcze wszystkich kibiców na ostatnim meczu "w domu" tego sezonu. (źródło)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz