sobota, 29 października 2016

Trzeba usunąć Toruń

Chociaż wielu z Was stwierdzenie zawarte w tytule mojego wpisu wydawać się będzie absolutnie absurdalne, pozwólcie zatem, że szybko wytłumaczę jego znaczenie. Chodzi o nasz język, nasze myślenie i sposób przedstawiania Bydgoszczy we wszystkich analizach, porównaniach i zestawieniach. Sam jestem temu winien i przez długi czas odnosiłem się do naszych sąsiadów regularnie. Jest temu winna nasza władza, bydgoskie stowarzyszenia (np. Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska), lokalne media i całe rzesze mieszkańców Bydgoszczy! Mowa tu oczywiście o nadużywaniu i słowa i samych odniesień do Torunia (i obiecuję, że to ostatni raz kiedy używam tego słowa dzisiejszym wpisie). 

Bardzo często podnosi się u nas argument, że nasze miasta nie są sobie równe i nie są wcale miastami partnerskimi, gdyż dzieli je wielka przepaść. Bydgoszcz oczywiście stara się pokazać swoją przewagę, podczas gdy nasi sąsiedzi bardzo intensywnie pracują nad budową swojego wizerunku jako miasta o wiele większego i silniejszego, niż to w rzeczywistości ma miejsce. Z tych dwóch ośrodków Bydgoszcz radzi sobie z budowaniem własnej marki o wiele gorzej i chociaż to po stronie grodu nad Brdą są wszelkie dane statystyczne, to raczej gród Kopernika jest na ustach wszystkich i wszędzie. Właśnie ta nieumiejętność zadbania o własne postrzeganie na wewnątrz jest sednem sprawy, kiedy przyglądamy się tej ciągnącej się od wieków rywalizacji. O "nich" się mówi, o "nich" się rozmawia, a nawet pokazując zalety naszego miasta, niewiele osób potrafi tak dobrać słowa, by nie wymienić sąsiedniego miasta z nazwy. Czas najwyższy zacząć działania, by ograniczyć tę dziwną fiksację wtrącania wszędzie czegoś o naszych sąsiadach.



Proponuję zapamiętać i praktykować kilka prostych zasad, które w przyszłości na pewno zaprocentują!
  • Nieważne jak mówią, ważne że mówią. - To chyba jedna z najstarszych zasad działających w świecie mediów. Choćby coś wspomniane było tylko w jednym akapicie, choćby było nawet przedstawione w negatywnym świetle, nadal będzie powoli zapadać w pamięć wszystkich odbiorców. Im bardziej będziemy się strać, by mówić wprost o Bydgoszcz i niejednoznacznie odnosić się do "mniejszych ośrodków regionu", tym bardziej przechylimy szalę na stronę naszego miasta.
  • Porównujmy się do miast o sile Bydgoszczy. - Ciągłe porównania ze znacznie mniejszym miastem same w sobie przeczą wszelkim deklaracjom naszych polityków. Bardzo często pada proste stwierdzenie "nie jesteśmy równymi ośrodkami!", a jednak bez przerwy oceniamy potencjał naszego miasta przez pryzmat sąsiadów. Czas z tym skończyć. Przyjmując bardzo prostą miarę dzielenia ludności miasta większego przez ludność tego mniejszego, wychodzi nam różnica pomiędzy dwoma największymi ośrodkami regionu na poziomie 1,76 , czyli niemal dwa razy więcej! Nawet Poznań dzieli od Bydgoszczy o wiele mniejsza przepaść, bo różnica wynosi tylko 1,52 , a zatem to z Poznaniem, Gdańskiem albo Szczecinem powinniśmy porównywać Bydgoszcz, kiedy rozmawiamy o ośrodkach porównywalnych ze sobą.
  • Przestańmy szukać winnych. - Nie mam zamiaru negować faktu, że lwia część działań dookoła naszego miasta jest nieproporcjonalna do jego roli w regionie i w najlepszym przypadku podejrzana, ale nie samą polityką i działaniami lokalnych władz żyje miasto. Patrząc na tempo rozwoju Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, na ilość rozpoczętych inwestycji biurowych i bardzo wysokie miejsca w rankingach przyjazności dla biznesu wiem, że Bydgoszcz całemu regionowi "ucieknie" niezależnie od tego, co zrobią władze lokalne i regionalne. Zamiast szukać winnych niedoboru środków z UE, zacznijmy mówić wprost o ogromnym sukcesie i atrakcyjności inwestycyjnej Bydgoszczy. Zmieńmy ton rozmowy o naszym mieście we wszystkich mediach na ton pozytywny, pełen optymizmu i nastawiony na budowanie wizerunku silnego miasta.
  • Przestańmy na wszystko "odszczekiwać'. - Pewne zaczepki nastawione są na pewną reakcję. Proponuje się zmianę nazwy lotniska, chociaż jest to pomysł tak nierealny, że stałby się precedensem na skalę światową, nieprzerwanie mówi się o wspomnianej wcześniej "równości" obu miast i tak dalej. To wszystko zaczepki, a Bydgoszcz łyka je jak młody pelikan i za każdym razem odpowiada głosem wielu polityków, dziennikarzy i działaczy. Po co? Przecież wystarczy zająć oficjalne stanowisko, sprzeciwić się i wrócić do równania do większych od nas! :)
Zdaję sobie sprawę, że są takie sytuacje, kiedy nazwę sąsiedniego miasta po prostu musimy zastosować, bo albo wymaga tego oficjalny tok, albo po prostu trzeba wskazać palcem jedno z wielu miast. Mimo wszystko uważam, że czas najwyższy wyleczyć się z tego kompleksu niższości i zamiast zwalczać się z miastem zza Wisły, po prostu musimy przejść dalej i ciągnąc do ośrodków lepiej rozwiniętych. Musimy jedynie pamiętać, że osiągniemy to tylko i wyłącznie wspólną pracą wszystkich bydgoszczan i dopiero gdy wszyscy nauczymy się, że ciągłe skupianie się na sąsiadach jako puncie odniesienia w każdej naszej rozmowie prowadzi donikąd.

- Przemek

sobota, 22 października 2016

Bydgoski Budżet Obywatelski - przegląd projektów na rok 2017

Od zawsze bardzo zależało mi na tym, by zachęcić Was wszystkich do zaangażowania się w sprawy miasta i zainteresowania się toczącymi się w Bydgoszczy inwestycjami. Od kilku lat w naszym mieście część pieniędzy z budżetu przeznaczana jest na projekty, które zgłaszane i wybierane są przez nas samych. Nie jest to system idealny, gdyż wiele propozycji odrzucanych jest z powodów nie do końca dla mnie jasnych, przez co wybór ograniczony jest jedynie do wąskiego grona "dopuszczalnych pomysłów" zgodnych z linią miasta, ale to nadal wybór, którego możemy dokonać. Liczę, że mimo ostrej selekcji będziemy w stanie, wspólnymi siłami, wyłowić z wszystkich list te najważniejsze i najciekawsze perełki warte doinwestowania.

Jak to działa?


W tegorocznej edycji głosowanie na projekty w ramach Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego, które realizowane mają być w roku 2017, trwać będzie do końca października, czyli do końca przyszłego tygodnia. Niestety, wciąż oddać możemy tylko jeden głos, przez co świadomy wybór najciekawszych projektów jest jeszcze ważniejszy. Aby ułatwić Wam decyzję, postanowiłem dokonać przeglądu dostępnych opcji i zarekomendować te, które uważam za szczególnie warte uwagi.

Miasto podzielone zostało na sześć okręgów wedle obszaru, dzięki czemu każdy może w łatwy sposób znaleźć kartę do głosowania, która dotyczy Waszych okolic. Ograniczenie do jednego głosu na każdego mieszkańca oznacza, że będziecie musieli wybrać, czy wolicie, aby Waszym głosem wsparte zostały projekty blisko Waszego miejsca zamieszkania, pracy lub w miejscu, gdzie najbardziej lubicie spędzać wolny czas, bądź wysyłacie dzieci do szkoły. Kartę każdego okręgu można wydrukować i dostarczyć osobiście do urny umiejscowionej w jednej z 200 bydgoskich szkół (lista szkół znajduje się POD TYM LINKIEM) bądź skorzystać z internetowej wersji formularza dostępnej pod adresem www.bydgoszcz.pl/bbo. Ustalone przez miast  okręgi wyglądają następująco:

Obowiązujący w tym roku podział Bydgoszczy na okręgi BBO. Mapa dostępna jest także pod TYM LINKIEM.
Pełna lista osiedli ujętych w okręgach wraz z odnośnikami do odpowiadających im kart do głosowania:
  • Czyżkówko, Flisy, Miedzyń-Prądy, Okole, Osowa Góra, Piaski, Smukała-Opławiec-Janowo, Wilczak-Jary
  • Bartodzieje, Bielawy, Bydgoszcz Wschód-Siernieczek, Brdyujście, Osiedle Leśne
  • Nowy Fordon, Osiedle Tatrzańskie, Osiedle Terenów Nadwiślańskich, Stary Fordon
  • Błonie, Górzyskowo, Szwederowo
  • Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto, Glinki-Rupienica, Jachcice, Wzgórze Wolności
  • Kapuściska, Łęgnowo, Łęgnowo Wieś, Wyżyny, Zimne Wody-Czersko Polskie
Zgodnie z podziałem na powyższe okręgi postaram się wyłonić kilka najciekawszych propozycji, jakie zawarte zostały w odpowiadających im kartach głosowania. Każdą pozycję uzupełnię niewielkim uzasadnieniem, czemu mój wybór padł właśnie na taką, a nie inną inwestycję. Z góry wykluczam te punkty, które nie powinny być częścią BBO, gdyż znajdują się w kompetencjach miejskich komórek (np. drogowców). Ich zakichanym obowiązkiem jest wreszcie wziąć się do roboty i powstawiać gdzie trzeba brakujące latarnie, naprawić miejskie place zabaw i załatać dziurawe chodniki. Pieniądze w rękach mieszkańców powinny służyć dodawaniu jakości przestrzeni, w której wszyscy żyjemy, a nie naprawiać nieudolność urzędników!

Przegląd projektów


Okręg numer 1
Okręg pierwszy to dla mnie okręg bardzo trudny. Obejmuje on tereny o skrajnie odmiennej charakterystyce i potrzebach, zaczynając od Osowej góry, która przypomina trochę obszary Fordonu z gęstą zabudową i sporym zaludnienie, przez Miedzyń, Prądy, Wilczak i Flisy, które stanową ogromne osiedle złożone niemal wyłącznie z zabudowy jednorodzinnej, aż po typowo śródmiejski obszar Okola i półdzikie tereny Smukały i Piasków. Są to obszary o różnych potrzebach, różnej strukturze i w znacznej mierze KOMPLETNIE ze sobą niezwiązane z powodu barier geograficznych, jakimi są Kanał Bydgoski oraz kompleks leśny pomiędzy Osową Górą i Smukałą. Z tego powodu zdecydowałem, że wybrać należy projekty tak, by rozsiane były odpowiednio po poszczególnych obszarach tego okręgu. Moje typy to:

Tereny parkowe na Osowej Górze - fot. Google Street View
  • 1OK/0011 oraz 1OK/0050 (Osowa Góra)
    Oba projekty dotyczą tego samego miejsca, czyli parku usytuowanego w samym środku Osowej Góry. Jest to wyjątkowo atrakcyjny, ale też mocno zaniedbany teren, który ma potencjał stać się miejscem równie pięknym, co przepiękny park pięciu stawów na Szwederowie (jeden z najpiękniejszych parków w Bydgoszczy!). Inwestycje na jego terenie powinny powracać co roku do BBO, a sam park powinien tętnić życiem!
  • 1OK/0094 (Piaski)
    Utworzenie zaplecza socjalnosanitarnego dla użytkowników boiska piłkarskiego, placu zabaw, kortu tenisowego. Co tu dużo mówić? Miejskie zaplecze sanitarne to obecnie ogromna bolączka niemal dla wszystkich obszarów Bydgoszczy! Publiczne toalety są w marnym stanie, bardzo słabo dostępne i często po prostu pozamykane na cztery spusty. Takich inwestycji powinno pojawiać się o wiele więcej!
  • 1OK/0005 (Miedzyń)
    Zagospodarowanie terenów zielonych przy torach kolejowych na Miedzyniu (niedaleko stacji kolejowej). To kolejny obszar, który zasługuje na więcej uwagi. Położony na styku Miedzynia, Jarów i Błonia ma szansę służyć mieszkańcom wszystkich tych osiedli i głównie dlatego właśnie wybrałem go jako wskazaną przeze mnie inwestycję. Liczę także, iż w ramach inwestycji powstanie także parking rowerowy, który uzupełni komunikacyjnie samą stację kolejową jako punkt przesiadkowy.
Okręg numer 2
Drugi okręg to zdecydowanie bardziej spójny obszar. Gęsto zabudowana okolica, pełna przede wszystkim dużych osiedli mieszkaniowych i dobrze uzbrojona w punkty handlowe i usługowe. Dla tak gęsto zaludnionego terenu postanowiłem skupić się na projektach podnoszących przede wszystkim jakość życia i komunikacji, a także likwidujących bariery w korzystaniu z przestrzeni miasta.

Piesze połączenie bulwarów i Ronda Fordońskiego, aż prosi się o dodanie zjazdu dla wózków i rowerów! Wycena tej inwestycji, w wysokości 403751 zł wydaje się skrajnie zawyżona, więc sama realizacja tego punktu powinna zostawić jeszcze wiele miejsca na inne inwestycje. - fot. Google Street View
  • 2OK/0010 (Bartodzieje)
    Zjazd dla wózków oraz rowerów z Ronda Fordońskiego nad rzekę Brdę, czyli otwarcie nadrzecznych bulwarów dla znacznie większej liczby osób. Ponownie, jest to lokalizacja na styku osiedli Bartodzieje oraz Bielawy, dzięki czemu mamy szansę na powstanie infrastruktury służącej wielu mieszkańcom Bydgoszczy. Dzięki tej inwestycji wszyscy mieszkańcy będą mogli korzystać z nadrzecznej infrastruktury już od samego początku wyremontowanych bulwarów. Pozwoli to także rowerzystom na ominięcie ulicy Jagiellońskiej, obecnie pozbawionej jakiejkolwiek infrastruktury rowerowej.
  • 2OK/0006 (Bielawy)
    Samoobsługowa Stacja Naprawy Rowerów. To przede wszystkim inwestycja TANIA (tylko kilka tysięcy zł), a zarazem świetnie wpisująca się jako uzupełnienie roweru miejskiego. Warto, by jak najwięcej osób oddało na nią głos, gdyż dzięki niewielkiej cenie jej realizacja w żaden sposób nie wpłynie na inne, dużo większe projekty. Jest to też świetny przykład, czemu możliwość oddania tylko jednego głosu w całym BBO to absolutnie fatalne rozwiązanie, które nasze władze muszą jeszcze dwukrotnie przemyśleć!
  • 2OK/0017 (Brdyujście)
    Pomost do rowerów wodnych zakupionych z programu BBO. Trudno nie zgodzić się z zasadnością tego punktu. Pozostawienie inwestycji wykonanej tylko w 50% to marnowanie pieniędzy, zaś same okolice Toru Regatowego to jedno tych miejsc w Bydgoszczy, które mają potencjał stać się przepięknymi terenami wypoczynkowymi! 
Chociaż Aleja 11 Listopada istnieje już od ponad pół wieku, to do dzisiaj wygląda, jakby rozpoczęto jej budowę, ale przerwano ją, zanim pojawiła się na niej porządna nawierzchnia i oświetlenie. Szkoda, bo samo osiedle jest jedną z urbanistycznych pereł Bydgoszczy! - fot. Google Street View
  • 2OK/0071 (Os. Leśne)
    Remont pasażu spacerowego pośrodku ulicy 11-go Listopada, która stanowi jedną z niewielu prawdziwie miejskich alei w Bydgoszczy. Remont, choćby częściowy, środkowego pasa zieleni, ulokowanego pomiędzy jezdniami, to świetny punkt wyjścia dla przyszłych inwestycji, zaś sama aleja ma szansę w przyszłości stać się punktem centralnym całego osiedla, gdzie organizowane mogą być nawet lokalne imprezy, a na co dzień będzie można w spokoju pospacerować.
Okręg numer 3
Fordon to miejsce, gdzie spędziłem dobrych kilkanaście lat swojego życia i które, mimo bardzo dużego obszaru trzeciego okręgu, znam w zasadzie w całości niemal co do uliczki. Chociaż jest to osiedle stosunkowo nowe, to jest też jednocześnie jednym z najbardziej zaniedbanych osiedli w całym mieście. Bloki są względnie nowe i ciągle powstają kolejne, ale przestrzeni między nimi nigdy nie zagospodarowano, przez co dominują tutaj nieużytki i dzikie pola chwastów. Właśnie dlatego dla Fordonu chciałem skoncentrować się przede wszystkim na inwestycjach podnoszących jakość przestrzeni i zmieniających połacie nieużytków w tereny prawdziwie miejskie.
  • 3OK/0064 (Nowy Fordon, ul. Skarżyńskiego)
    Park „Fordońskiej Wiewiórki” - montaż ławek, latarni, wyraźnie wyznaczonych i ubitych ścieżek, koszy na śmieci. Projekt obejmuje teren w samym sercu Fordonu, w pobliżu największych sklepów, galerii handlowej, szkoły i kościoła. Od zawsze służył mieszkańcom za tereny spacerowe mimo braku jakiejkolwiek infrastruktury. Uporządkowanie go, oświetlenie oraz wyposażenie w "małą architekturę" powinno nastąpić już dawno temu!
  • 3OK/0054 (Stary Fordon)
    Ustawienie ławek wzdłuż ścieżek spacerowych wzdłuż Wisły oraz innych terenów spacerowych. To jedna z odwiecznych bolączek Fordonu - wielka dzielnica, pełna obszarów pięknych przyrodniczo i widokowo, a jednak niemal CAŁKOWICIE pozbawiona jakichkolwiek ławek i koszy na śmieci. Tyczy się to nie tylko terenów ujętych w wybranym przeze mnie projekcie, ale praktycznie całego obszaru Fordonu. 
Tereny dookoła osiedla Eskulap pozostają niemal zupełnie niezagospodarowane. Zapewnienie odpowiedniej infrastruktury wypoczynkowej dla szybko rozwijającego się osiedla powinno być jednym z priorytetów miasta! - fot. Wikimedia Commons
  • 3OK/0044 (Osiedle Eskulapa)
    Park rekreacyjno-sportowy na osiedlu Eskulapa. Wielu z Was może zdziwić akurat ten wybór z mojej strony, ale w przeciwieństwie do wielu innych obszarów Fordonu, to osiedle najmocniej odcięte jest od jakiejkolwiek infrastruktury. W czasie wolnym można tu tylko pójść do lasu, lub wspinać się na wzgórza północnej skarpy Bydgoszczy, ale są to tereny kompletnie pozbawione innych udogodnień i mimo istnienia w Fordonie wielu znacznie dłużej funkcjonujących osiedli bez dostępu do parków, tutaj jest to problem o wiele bardziej dotkliwy i znacznie mocniej odczuwalny dla mieszkańców. Większość z nich stanowią młode rodziny z dziećmi, które wprowadziły się to całkiem niedawno. Wystarczy odrobina deszczu, by okoliczna namiastka terenów zielonych stała się dla nich kompletnie bezużyteczna.
Okręg numer 4
Szwederowo stało się dla mnie nowym domem, od kiedy tylko zdecydowałem się wyprowadzić "na swoje". Tworzące wspólny okręg wraz z Górzyskowem i Błoniem stanowi nietypową mieszaninę starego i nowego, gdzie bloki i kamienice poustawiane są naprzemiennie. Dla tego obszaru wybrałem:
  • 4OK/0046 (Górzyskowo)
    Budowa sceny plenerowej wraz z otaczającą infrastrukturą i małą architekturą w parku przy ulicy Kossaka. Moim zdaniem to jeden z najciekawszych i najlepszych projektów zgłoszonych w tym roku. Wśród gąszczu siłowni terenowych scena jest miłą odmianą i z przyjemnością zobaczę ją w użytku dla wszelakich wydarzeń osiedlowych i kameralnych koncertów. Brawo dla autora!
Skwer im. Tadeusza Nowakowskiego na Szwederowie - fot. Google Street View
  • 4OK/0094 (Szwederowo)
    Rewitalizacja skweru Tadeusza Nowakowskiego, znajdującego się u zbiegu ulic Skorupki i Orlej. Jest to plac ulokowany przy zabytkowej łaźni, pochodzącej z lat 20 XX wieku, który śmiało może pretendować do miana centralnej części starego Szwederowa. Otoczony mieszanką starych kamieniczek i parterowych domów posiada wyjątkowy klimat małego miasteczka. Jego przebudowa może stać się świetnym stymulatorem dla ożywienia całej okolicy.
  • 4OK/0086 (Górzyskowo)
    Budowa skate parku- miejsca do jazdy na rolkach, deskorolkach i hulajnogach. Tutaj nie ma co pisać za wiele - takich miejsc w Bydgoszczy jest jak na lekarstwo, więc każde jest na wagę złota!
Okręg numer 5
Śródmieście wraz z wszystkimi najbardziej wartościowymi terenami w Bydgoszczy. Jak łatwo się domyślić, to tutaj pojawiło się najwięcej ciekawych projektów i to dla tego obszaru najtrudniej mi było skreślić niektóre z listy, by wyróżnić te najlepsze. Ostatecznie uznałem, że dla śródmieścia najważniejsze jest wybranie projektów, które sprawią, iż miasto w tej części będzie miało o wiele bardziej przyjazny charakter i zachęcać będzie mieszkańców do przebywania w mieście, a nie tylko poruszania się przez nie między punktami A i B. To przede wszystkim projekty zmieniające jakość tkanki miejskiej, oddające przestrzeń pieszym i rowerzystom oraz dodające elementy poprawiające wygodę korzystania z przestrzeni publicznej.
  • 5OK/0004 (Śródmieście)
    Kontraruch rowerowy, czyli legalnie "pod prąd" w centrum Bydgoszczy. To formalne przypieczętowanie bieżącego stanu rzeczy. Rowerzyści w Bydgoszczy są wszędzie i poruszanie się po mieście własnym rowerem tylko zyskuje na popularności. Zapewnienie odpowiedniego oznakowania i dopuszczenie ruchu rowerów tam, gdzie i tak już się on odbywa, to sposób na zwiększenie bezpieczeństwa i nadrobienie zaległości tam, gdzie rzeczywistość wyprzedziła działania miasta.
Uliczki stanowiące zachodnie wejście na Wyspę Młyńską pozostawiają w bardzo złym stanie. Prawdziwym wyzwaniem dla miasta będzie takie ich wyremontowanie, by mieszkańcy mogli swobodnie korzystać z "salonu Bydgoszczy", a jednocześnie by nie zniszczyć bruku, w którym zachował się jedyny w Bydgoszczy kompletny rynsztok, który jest wspaniałym świadectwem historii naszego miasta. - fot. Google Street View
  • 5OK/0019 (Stare Miasto)
    Remont zejść na Wyspę Młyńską od strony ul. Czartoryskiego i ul. św. Trójcy. Chociaż jestem pełen obaw o losy jedynego chyba rynsztoku na brukowanej ulicy, jaki zachował się w Bydgoszczy, to nie da się ukryć, że Wyspa Młyńska stanowi obecnie bijące serce całego miasta. Od strony zachodniej tylko te dwa wejścia oraz ulica Focha umożliwiają dotarcie do tego przepięknego miejsca, więc zapewnienie ciągu pieszego, na którym nie ryzykuje się zwichnięciem kostki, powinno być bardzo ważne dla Bydgoszczy.
  • 5OK/0053 (Stare Miasto)
    Ograniczenie możliwości stawiania pojazdów po lewej str. ul. Podwale. To jeden z od dawna już trapiących miasto problemów, czyli absolutna utrata JAKIEJKOLWIEK kontroli nad tym, co dzieje się na bydgoskiej starówce. W tej chwili łatwiej jest zostać tu potrąconym (szczególnie na krętej, gdzie sam mogłem być tym potrąconym), niż odpocząć i spędzić miło czas. Kierowcy parkują gdzie popadnie, jeżdżą pod prąd i wymuszają pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach, mimo ustanowienia "strefy zamieszkania" na terenie całego Starego Rynku i ulic przyległych. Każda zmiana ograniczająca dostęp dla aut, to zmniejszenie ryzyka, że prędzej czy później komuś stanie się tu krzywda.
  • 5OK/0008 (Wzgórze Wolności)
    Remont schodów prowadzących od ul. Toruńskiej przy Hali Łuczniczka na Wzgórze Wolności. Podobnie jak inne schody, które spinają "górną" część Bydgoszczy z "dolną", schody przy Cmentarzu Bohaterów Bydgoszczy to waży element infrastruktury pieszej. Stanowią jeden z niewielu elementów spinających tereny położone bezpośrednio nad Brdą z okropnie zaniedbanym parkiem, który rozciąga się na południowej skarpie miasta od samej ulicy Kujawskiej, aż do wspomnianego wyżej cmentarza. Bez dobrego dostępu do tego parku trudno będzie o rewitalizację jedynego miejsca w całym mieście (nie licząc Wieży Ciśnień) z widokiem na pełną panoramę Bydgoszczy.
Okręg numer 6
To chyba największy zawód, jaki spotkał mnie w obecnej edycji BBO. Praktycznie każdy projekt to budowa parkingu, remont chodnika, postawienie brakujących latarni lub doposażenie placu zabaw. Jeśli miałbym oceniać je pod kątem merytorycznym, to powiedziałbym, że to raczej najgorsze świadectwo dla naszego ZDMiKP, niż budżet obywatelski. Ze zgłoszonych wniosków wynika, że bieżące utrzymanie dróg i chodników po prostu nie działa, a za naszych drogowców do pracy musieli wziąć się mieszkańcy. Gdyby miasto lepiej zajęło się absolutnie elementarną infrastrukturą, może zostałoby trochę miejsca na kreatywność mieszkańców, a tymczasem wybrałem dwa punkty, które wybijają się z listy "zróbmy to za ZDMiKP, które sobie nie radzi". Oto one:

Namiastka parku na Kapuściskach. Pozbawiony utwardzonej nawierzchni oraz oświetlenia ścieżek teren przy południowym zboczu Bydgoszczy. Przy odrobinie pracy może tu powstać wspaniały, wielkomiejski park! - fot. Google Street View

  •  6OK/0046 (Kapuściska)
    Ustawienie 2-3 latarni parkowych na terenie zielonym między ul. Przodowników Pracy a Szarych Szeregów. To teren przy samej skarpie wysoczyzny bydgoskiej, która najpewniej nie zostanie nigdy zabudowana, a co za tym idzie, to teren idealny na stworzenie tu pięknego miejskiego parku z uporządkowaną zielenią i infrastrukturą wypoczynkową. Oświetlenie powinno być dobrym początkiem do osiągnięcia tego celu.
  • 6OK/0042 (Wyżyny)
    Wybieg dla psów Wyżyny. Nic dodać, nic ująć - utworzenie miejsca, gdzie można wyprowadzić swojego psa i spuścić go ze smyczy bez obaw o jego ucieczkę. Nie sądzę, by rozwiązało to problem osób niesprzątających po swoich pupilach, ale na pewno jest to krok w stronę poprawy.

Podsumowanie i informacje dla głosujących


Bydgoski Budżet Obywatelski w tym roku składa się z bardzo wielu pomysłów zbieżnych z podstawowymi działaniami miasta. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że projekty zostały odsiane tak, by pod pozorem dawania nam wyboru wyręczyć miejskie komórki i poreperować ich budżet "niby obywatelskimi" inwestycjami. To wielka szkoda, bo pewne rzeczy, jak remonty chodników, budowa latarni i utrzymanie placów zabaw w stanie używalności nie są wyjątkowe w żaden sposób. Sam fakt, że jeszcze nie nastąpiły, powinien być powodem do zwolnienia dyrektorów spółek za nie odpowiedzialnych i ciche naprawianie tych braków pod pozorem wyboru powinno być karane naganą dla urzędników, którzy na to pozwalają! Mimo to, wśród elementarnych potrzeb mieszkańców udało się wyłowić garść inwestycji, które faktycznie mają szansę zmienić krajobraz miasta i poprawić jakość życia w jego granicach. Nie twierdzę, że dodatkowe miejsca parkingowe i chodniki nie są potrzebne (wręcz przeciwnie!), ale powinno się je wykonać bez przemycania ich do takich miejsc jak BBO.

Dla przypomnienia załączam listę wszystkich najważniejszych informacji:
  1. Ogłoszenie na stronie bydgoszcz.pl dotyczące budżetu.
  2. Mapa okręgów do głosowania. - PAMIĘRAJCIE! Nie musicie mieszkać w danym okręgu, by oddać głos na inwestycję w nim zawartą! Podział ma jedynie za zadanie rozdzielić środki.
  3. Lista szkół, gdzie znajdziecie urny do złożenia wersji papierowej. - Przydatne, jeśli zależy Wam na jakimś projekcie i np. wydrukowaliście wiele kart, do których wypełnienia namówicie sąsiadów. Linki do kart znajdziecie w tekście powyżej, zaraz pod mapą.
  4. Formularz on-line do oddania głosu przez internet.
  5. Adres kontaktowy w przypadku problemów budzetobywatelski@um.bydgoszcz.pl
I na koniec pamiętajcie - możecie oddać tylko jeden głos, więc zapoznajcie się z możliwie dużą ilością pomysłów, nim podejmiecie decyzję. Może się okazać, że najciekawszy dla Was projekt wcale nie znajduje się w okolicy, którą zamieszkujecie!

- Przemek

niedziela, 16 października 2016

Bydgoszcz marnuje kolejną szansę.

Po dłuższej przerwie czas na nowe wieści i komentarz do codziennego życia naszego miasta. Jak pewnie większość z Was wie, nie tak dawno temu prowadzone były konsultacje, które miały wyłonić najlepsze rozwiązanie dla połączenia północnego i południowego brzegu Brdy nową przeprawą tramwajową. Kilka dni temu wreszcie osiągnięto konsensus i zadecydowano jaki wariant będzie realizowany. Niestety, znów coś musiało pójść nie do końca tak, jak byśmy tego chcieli.

Przy wyborze wariantu trasy tramwajowej spinającej ulice Fordońską i Toruńską przeważył argument kosztów, a co za tym idzie, zdecydowano się na torowisko w ciągu drogowego mostu imienia Kazimierza Wielkiego (o inwestycji pisałem TUTAJ, więc jeśli chcecie przekonać się, o co chodziło, zapraszam do czytania!). Oznacza to nie tylko przesunięcie przeprawy, ale przede wszystkim dwa razy mniejszą ilość zejść i zjazdów rowerowych nad Brdę pomiędzy mostami Pomorskim oraz Kazimierza Wielkiego. Problem jest o tyle większy, że prawdopodobnie była to jedyna okazja, by uzyskać pieniądze na przebudowę nabrzeży w tym właśnie miejscu, gdyż najnowsze rozdanie unijnych funduszy nie przewiduje możliwości finansowania inwestycji o takim charakterze, jak nasze miejskie bulwary. Zupełnie co innego, jeśli przebudowa ciągów pieszych jest częścią inwestycji infrastrukturalnej. Komunikacja miejska i związana z nią infrastruktura są w bieżącym rozdaniu przez UE preferowane i zawarcie, choćby małego, odcinka bulwarów w projekcie tramwajowym nie tylko nie byłoby problemem, ale też świetnym sposobem na ominięcie bardzo restrykcyjnych wymogów dotyczących rodzaju i zakresu inwestycji.

Bulwar nad Brdą im. Gabriela Narutowicza, po drugiej stronie rzeki Wyspa Młyńska - fot. Wikimedia Commons
Tym bardziej dziwi mnie, że to właśnie kryterium ceny okazało się wiążące, a nie okazja to "uszczknięcia" odrobiny dodatkowych pieniędzy na inne potrzeby naszego miasta. Czy Bydgoszcz, jako miasto wielokrotnie nagradzane i stawiane za przykład tego, co powinno się robić w sprawie zagospodarowania bulwarów, powinno nagle porzucać swoje dotychczasowe działania i mówić "STOP"? Teoretycznie mamy program Bydgoski Węzeł Wodny, ale zawarte w nim plany rewitalizacji kończą się na moście Pomorskim i żadnych dodatkowych informacji o odcinkach ulokowanych dalej na wschód nic nie wiadomo (o czym pisał też Krystian na "Bydgoszcz w budowie"). Do realizacji w ramach tego programu zostały jeszcze dwa etapy, które mają doprowadzić do porządku bulwary na wysokości szpitala zakaźnego i hotelu Słoneczny Młyn, ale jakiekolwiek dalsze działania pozostają w sferze marzeń i nikt tak naprawdę nie wie co dalej.

Powinno dać nam to do myślenia, kiedy tuż za wspomnianym wyżej mostem Pomorskim powstają pokaźnych rozmiarów biurowce, a kolejne obiekty tego typu rosną przy moście Kazimierza Wielkiego, zaraz za Wyższą Szkołą Bankową. Łącznie jest to kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych budowanej powierzchni biurowej, a co za tym idzie, także minimum kilkuset pracowników dojeżdżających do ulokowanych nad samą rzeką miejsc pracy codziennie, przez pięć dni w tygodniu. Jaki ma to związek z bulwarami nad Brdą? Przede wszystkim wpisuje się w ich charakterystykę. Długie i pozbawione skrzyżowań, utwardzone trasy wzdłuż rzeki stanową szalenie popularną i często wybieraną przez rowerzystów alternatywę dla ruchliwych i pozbawionych infrastruktury rowerowej ulic takich jak Fordońska i Jagiellońska.

Jak możemy przeczytać w najnowszych publikacjach, "białe kołnierzyki" coraz częściej przesiadają się na rowery. Jest to zmiana wynikająca z rosnącej świadomości tego, jak ważne jest utrzymywanie dobrej kondycji i prowadzenie zdrowego trybu życia. Jednocześnie jest to także świetny sposób na korzystanie z alternatywnych form transportu w zatłoczonym i coraz bardziej ruchliwym centrum Bydgoszczy. Jest to tendencja ogólnoświatowa, a zjawisko świadomej przesiadki na rower dopiero nabiera 
w Bydgoszczy tempa, czego najlepszym przykładem są rekordy, które regularnie bije system rowerów miejskich, zostawiając w tyle nawet o wiele większe ośrodki miejskie w naszym kraju. 

Widząc rosnącą rozbieżność między miejskimi inwestycjami i przyzwyczajeniami bydgoszczan, mam wrażenie, że ta pozorna oszczędność wyjdzie nam bokiem. Udało się ją "cudownie" osiągnąć poprzez wybór tańszego wariantu przeprawy tramwajowej, ale kiedy przyjdzie Bydgoszczy budować kolejne odcinki bulwarów, cięcie kosztów wróci do nas jak bumerang. Powstaną one za wiele lat, będziemy je budować z własnej kieszeni i najpewniej nie będą one tak dostępne dla pieszych i rowerzystów. Z punktu widzenia drogowców wszystko będzie się zgadzać, bo infrastruktura będzie i tańsza, i mniej kłopotliwa dla ZDMiKP. Niestety, o wiele mniej wygodnie będzie mieszkańcom, w tym także kierowcom, którzy coraz częściej będą musieli borykać się z rowerzystami jadącymi prawym pasem ulicy Fordońskiej czy Jagiellońskiej (i jest to całkowicie zgodne z przepisami!).

Niech zatem ponownie żyje nam i króluje najświętsze "kryterium najniższej ceny". To samo, które pozbawiło Trasę Uniwersytecką chodników i które teraz pozbawia nas infrastruktury przywracającej Brdę bydgoszczanom. Szkoda.

- Przemek

PS.
Polecam Wam także trzy teksty
  • Czas powalczyć o dobrą infrastrukturę! - Szerzej na temat nowego mostu tramwajowego i jego wariantów, a także czemu należało walczyć o inną lokalizację, niż obecnie wybrana przez zarząd.
  • Alternatywa dla aut i zbiorkomu - Tekst o roli infrastruktury rowerowej w miastach, jako alternatywnej formy transportu, a także o potencjale Bydgoszczy jako miasta nastawionego na rowery.